Dzikie wędzonki

Według przepisu mojego Brata, dzika trzeba: wytropić, strzelić, przyciągnąć, wypatroszyć, obielić, podzielić, wytrybować, zapeklować, przyprawić i odstawić na kilka dni… I jeszcze: przywieźć drzewo (dębowe najlepiej albo jakieś inne liściaste), porąbać je, wysuszyć, rozpalić w wędzarni. Wędzić.

I to faktycznie sposób na wspaniałe wędzonki. Dodam tylko, że najlepiej, żeby dziczek był niestarawy – wtedy wędzi się ładnie i niezbyt długo.

Przygotowując porcje nie należy ściągać błon – służą one jako naturalna osłona przed wysączeniem się wilgoci – gotowe wędzonki nie są wtedy zbyt suche. Wędzić można dosłownie wszystko: szynki, karkówki, schaby, polędwice, żebra. Przy okazji można też dorzucić karpia lub kilka udek z kurczaka.

Do peklowania używamy soli peklowej i tyleż samo zwykłej rozpuszczonej w wodzie, którą to dokładnie szprycujemy każdy kawałek mięsa. Potem nacieramy mieszanką przypraw.Takie mięso wstawiamy do glinianego garnka, pilnując, aby było ciasno ułożone oraz przykryte zalewą  i codziennie obracamy. Z doświadczenia tyko dodam, że najlepiej czymś je dociążyć aby nie wystawało ponad zalewę. 2-3 dni powinny wystarczyć – jest to jednak sprawa uznaniowa. Po takich zabiegach należy każdy kawałek wymoczyć przez 2-3 godziny w zimniej wodzie, potem opłukać i już na hakach pozostawić do obcieknięcia. Nawet na całą noc.

Mieszanka peklująca – do szprycowania – na 1 kg wędzonek:

2,5 dkg soli zwykłej

2,5 dkg soli peklowej

szklanka wody

Mieszanka przypraw – do nacierania – na 1 kg wędzonek:

2,5 dkg soli zwykłej

2,5 dkg soli peklowej

3 dkg czarnego pieprzu

jałowiec

pieprz ziołowy

kolendra

liść laurowy

ziele angielskie

Zalewa – na 1 litr wody:

20 dkg soli

3 dkg saletry

Wędzimy najpierw na dużym żarze, a później coraz bardziej dymem – to też według uznania. Ważne jednak, aby nie odstępować procesu wędzenia na etapie „duży żar”  nawet na minutkę – nie chcemy przecież zastać pachnących wędzonek przypalonych lub co gorsza zmieszanych z popiołem 😉

Potem jeszcze tylko parzymy wędzonki w lekko osolonej wodzie (ilość soli będzie zależeć od smaku wędzonek – jeżeli są mocno słone to lepiej nie dawać zbyt dużo soli do parzenia) z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego. Nie doprowadzamy wody do wrzenia – ma tylko delikatnie pyrkać, przez jakieś pół godzinki może…

Udziec wędzony – każdy go zna

Lecz nie każdemu swój przepis da

Każdy inaczej przyrządza go sam

Najpiękniej Leśniczy serwuje nam

Wisi na haku, pachnie, zachęca

A w moim brzuchu już sama nędza.

Podziel się tym postem

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej do odkrycia

Domowe przetwory

Zimowa żurawina do mięs

500 g żurawiny 3 dojrzałe gruszki 2 mandarynki lub 1 duża pomarańcza 1 cm świeżego imbiru 1/3 świeżo startej gałki muszkatołowej Cukier lub miód do

Czytaj więcej »
Po myśliwsku

Grochówka z kuchni polowej

Czasem potrzebna jest duża porcja. Nawet bardzo duża porcja 😊 Podaję proporcje na jeden kocioł – około 60 litrów. 7 kg grochu łuskanego żółtego w

Czytaj więcej »

Newsletter

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco! Nic Cię nie ominie!