Czasem potrzebna jest duża porcja. Nawet bardzo duża porcja 😊
Podaję proporcje na jeden kocioł – około 60 litrów.
7 kg grochu łuskanego żółtego w połówkach
4 kg wędzonych żeberek
5 kg dobrej kiełbasy
1 kg wędzonego boczku
15 dużych marchewek
10 pietruszek – korzeń
6 kg ziemniaków
3 selery
10 dużych cebul
4 główki czosnku
Majeranek, ziele angielskie, liść laurowy, sól, pieprz, 1 litr oleju do smażenia
Groch płuczemy i moczymy dzień wcześniej w dużym garnku. Potrzeba około 10 godzin aby zmiękł.
Pozostałe składniki kroimy w kostkę. Najlepiej zrobić to dzień wcześniej. To spore ilości, warto zaangażować kilka osób, wtedy jest szybciej i weselej 😊
Na drugi dzień gotujemy groch, odbierając powstającą szumowinę.
W tym samym czasie do kotła wlewamy 30 litrów wody – trzeba ją zagotować. Dodajemy pokrojone na małe kawałki żeberka z kością, liście laurowe i ziele angielskie.
Boczek, kiełbasę, cebulę i czosnek podsmażamy.
Kiedy mięso na żeberkach zmięknie dodajemy ugotowany groch oraz podsmażone mięsa, cebulę i czosnek. Gotujemy około 20 minut. Powoli przyprawiamy. Potem dodajemy pozostałe warzywa. Gotujemy. Na sam koniec zostawiając ziemniaki – nie chcemy, żeby się za bardzo rozpadły.
I niech dochodzi – to walka z temperaturą i ogniem w palenisku…
Najtrudniejsze jest uzyskanie odpowiedniej gęstości takiej zupki. Gdy groch jest rozgotowany, a zupa wciąż rzadka można dodać groch zmiksowany na pył. Należy odebrać trochę zupy i rozpuścić w niej grochowy proszek, a potem z powrotem wlać do kotła. Warto wcześniej przygotować taki pył – na wszelki wypadek.
Gotowe! Jedziemy głodnych nakarmić!