1 kg łopatki z dzika
2 jajka
1 sucha bułka namoczona w mleku
1 cebula
Sól
Pieprz
Olej do smażenia
Mięso mielimy z cebulą i odciśniętą bułką. Wyrabiamy z całymi jajkami i przyprawiamy. Formujemy kotlety. Krótko smażymy. Gotowe! 😊

1 kg łopatki z dzika
2 jajka
1 sucha bułka namoczona w mleku
1 cebula
Sól
Pieprz
Olej do smażenia
Mięso mielimy z cebulą i odciśniętą bułką. Wyrabiamy z całymi jajkami i przyprawiamy. Formujemy kotlety. Krótko smażymy. Gotowe! 😊

1 kg mięs (szynka, karkówka, łopatka)
4 marchewki
2 pietruszki
2 papryki
duża garść suszonych borowików lub ½ kg pieczarek
2 cebule
4 ząbki czosnku
Olej do smażenia
Przyprawy:
Sól
Pieprz
Papryka słodka i ostra
Ziele angielskie
Liść laurowy
Jałowiec
Cząber
Tymianek
Jeżeli ktoś lubi to można dodać gotową mieszankę do gulaszu.
Mięso kroimy na niezbyt duże kawałki. Lekko przyprawiamy pieprzem i solą i przesmażamy na gorącym oleju. Przekładamy do garnka z wodą, zielem angielski, liściem laurowym oraz niewielką ilością soli i dusimy. W tym czasie na pozostałym ze smażenia oleju przesmażamy pokrojoną cebulę oraz wyciśnięty przez praskę czosnek.
Po jakichś 20 minutach gotowania mięsa dodajemy pokrojone warzywa w następującej kolejności: marchew z pietruszką – gotujemy 5 minut, pieczarki – gotujemy 5 minut, papryka – gotujemy 5 minut, na koniec dodajemy przesmażoną cebulę i czosnek oraz przyprawy. Podany czas jest bardzo orientacyjny. Trzeba uważać, aby żaden ze składników się nie rozgotował. Lepiej gotować krócej – zawsze można dłużej potrzymać danie na ogniu w całości.

Ziemniaki, boczek, cebula
sól i pieprz do smaku
koperek
oraz wszystko to, co podpowie nam fantazja czy zawartość lodówki.
Kociołek smarujemy smalcem i układamy składniki warstwami, przesypując świeżym koperkiem.
Na koniec dolewamy niewielką ilość wody.
Ja pewnej jesiennej niedzieli znalazłam w ogródku trochę małych żółtych papryczek, malutkie brukselki i czerwoną cebulę (suszyła się w jesiennym słoneczku). Oprócz tego mama miała w zamrażalniku kilka opieniek – usmażyłam je więc na masełku razem z poplasterkowanym czosnkiem. Kociołek zyskał przez to trochę nowych woni i smaków – oczywiście nikogo nie trzeba było namawiać do popróbowania takiej nowości.

Na jednego ziemniaka:
2 plasterki ząbka czosnku
1 listek lubczyka
plasterek zmrożonego masła
Duże ziemniaki podgotować kilka minut w mundurkach. Gdy przestygną przeciąć i do środka włożyć masło, czosnek i lubczyk. Tak podrasowanego ziemniaka zawinąć w folię aluminiową. Piec tradycyjnie – w ognisku na rozżarzonych węglach. Podawać z gzikiem i kwaśnym mlekiem
A teraz ziemniaki z lubczykiem tu mamy
Danie ma smak tak jakby skądś znany.
Ziemniaczki w mundurkach ugotuj raz dwa
Wyjmij je z garnka, z samego dna.
Potem w połowie je przekroimy
I lubczyk z czosnkiem tam umaścimy.
Już tylko w złotko je zawiniemy,
A w międzyczasie cosik chluśniemy 😉
Po kilku minutach je wyciągamy
No i do syta się najadamy!

Mięso – schab lub szynka, może być też karkówka
Marynata staropolska do mięs
Olej rzepakowy
Mięso grubo nacieramy marynatą i pozostawiamy na 24 godz. (Tak przyprawione danie będzie miało po upieczeniu naturalny brązowy kolor. Jest to najzdrowszy sposób przyrządzania dziczyzny. Jeżeli jednak chcielibyśmy przygotować pieczeń o pięknej czerwonej barwie to należy je zapeklować solą peklową). Po tym czasie wkładamy do rękawa foliowego i podlewamy niewielką ilością oleju. Pieczemy półtora godziny – ale czas w piecu tak naprawdę zależy od tego czy mięso jest młode, czy może trochę starsze, z dziczyzną nigdy nic nie wiadomo. Aby pieczeń miała piękną skórkę, pod koniec pieczenia trzeba rozciąć rękaw i jeszcze trochę pozostawić w wysokiej temperaturze.
Według mnie takie mięsko najlepiej smakuje na zimno, pokrojone w cienkie plasterki, podane z razowym chlebem i masełkiem.
Na zdjęciu z nadzieniem z suszonej śliwki. Ale można dawać różne inne nadzienia: morelę suszoną albo cienkie kiełbaski.