Rozczyn:
10 dkg drożdży
2 szklanki mleka – ciepłego
2 łyżki cukru
10 dkg tłuszczu (margaryna lub masło)
Rozmieszać i dodać tyle mąki żeby było jak gęsta śmietana. Odstawić pod ściereczką – najlepiej na słoneczko. W dzień pochmurny – w jakieś ciepłe miejsce.
Ciasto:
Około 1 kilogram mąki (w razie czego można dodać)
5 jajek – ubić z jedną szklanką cukru i torebką cukru wanilinowego
pół kostki margaryny (lub masła) roztopić z kopiastą łyżką smalcu
sól – szczypta
Dodać wyrośnięty rozczyn. Wyrabiać, aż ciasto będzie odchodzić od ręki. Bułeczki nadziewać czym kto chce /dżem, konfitury lub świeże owoce z niewielką ilością cukru – możliwości jest mnóstwo/, smarować roztrzepanym jajkiem i posypywać kruszonką.
Najłatwiejsza kruszonka:
½ margaryny
3 paczki cukru wanilinowego
cukier puder i mąka – ile weźmie. Zmieszać w palcach. Mieszanka nie może być zbyt twarda.


